Fonem. Wysedzilby. Ale to też nieprawda. Na p polożylby akcent i wyszloby prawie (przepraszam bardzo, za przeproszeniem) plujek. pf, pf, pf, fonem. Morfem? Ehem.
pomiędzy signifiant a signifie leży sobie związek przyczyna - skutek jak pomiędzy slynnym jajkiem a kurą, bo nikt nie wie, najpierw byl dźwięk, a może najpierw idea? Czy najpierw wydano dźwięk i na jakiej zasadzie "pies" skojarzyl się z owym stworzeniem czworonogim. Znak jest ARBITRARNY, odpowie profesor i tym razem ślina poleci z powodu "b". Jest to rodzaj tyranicznego nazucenia sensu dźwiękom.
A jeśli bylo odwrotnie.... (i tu nastą
Dlaczego więc owa kaczka? Dlaczego biedne zwierzę otrzymalo jako swój fonetyczny symbol dźwięk przypominający dziecinne gaworzenie. Doprawdy.
Proszę nie pytać, nie jesteśmy w stanie zrozumieć jaskiniowców. No tak, ale przeciez język polski nie byl językiem jaskiniowców.
Proszę państwa koniec zajęć.







--
Is Imagination dependent upon Experience, or is Experience influenced by the Imagination?
--
--
Instead of mystery, there is a goldfish.
--
--
That's right! I'm sober and crazy and I don't know what I might do!
[link]
Previous PageNext Page